SZCZYPTA WIEDZY

Składniki: olej z pestek malin

Dziś kolejny olej na tapecie. Olej z nasion malin. Tak, tak, z tych drobniuteńkich pesteczek. Nawet z takiego maleństwa można utoczyć olej (pomyślcie sobie teraz: ile tych nasionek trzeba zebrać, aby wytłoczyć litr oleju…).

W samych owocach malin znajdujemy mnóstwo witaminy C, potas, magnez, antyoksydanty. Co z tego znajduje się w pestkach i co można z nich wycisnąć? Zostają flawonoidy, tokoferole i karetonoidy – czyli olej z malin będzie silnym antyoksydantem, wymiataczem wolnych rodników, działającym ochronnie na DNA komórek. Dzięki tym właściwościom rewelacyjnie sprawdza się przy cerach suchych, dojrzałych, starzejących się.  Połowa składu tłuszczowego tego oleju to kwasy omega-6, zaś około 30% stanowią omega-3 – to naprawdę bardzo doba kombinacja kwasów tłuszczowych dla naszej skóry (choć osobiście nie jestem zwolennikiem używania tylko jednego oleju, rekomenduję raczej dobrze skomponowane mieszanki – bo to podobnie, jakbyście jedli wyłącznie brokuły…, a gdzie pozostałe warzywa?). Istotnym jednak jest, że oba te kwasy wykazują lekkie działanie rozjaśniające poprzez hamowanie produkcji melaniny.

Ponadto stwierdzono, że olej ten posiada bardzo dobre właściwości przeciwzapalne (znacznie wyższe niż innych popularnych olejów, jak np. oleju z pestek winogron), dlatego często okazuje się pomocny przy wszelkich wysypkach, wypryskach, zapaleniach dziąseł. I właśnie dlatego świetnie sprawdza się przy cerze trądzikowej (to jednocześnie olej schnący, lekki, o bardzo niskim potencjale komedogennym – nie należy się go obawiać przy cerach problematycznych).

Stosowany w kosmetyce oprócz wspomnianego powyżej działania przeciwzapalnego sprawia, że skóra staje się miękka i gładka. Zapobiega utracie wody przez skórę, przez co pośrednio wpływa na jej nawilżenie.

Należy w tym miejscu wspomnieć także o jego silnym działaniu ochronnym przed szerokim spektrum promieniowania UV. Różne źródła podają, że faktor SPF oleju wynosi od 28 do aż 50. Trudno jednak stwierdzić, jak ta ochrona przeciwsłoneczna utrzymuje się w zależności od ilości użytego oleju na dany fragment skóry oraz powtarzalności jego nakładania na skórę.

To nie jest prawdą, że olej pachnie "zwyczajnym" olejem i ma bury kolor. Jeśli jest wytłoczony z dobrej jakości pestek, ma intensywny zapach aromatycznych malin i karminowy kolor. Warto poszukać dobrej jakości oleju - wszak kładziemy go na skórę. Na naszą skórę.

W naszych produktach znajdziecie go w kremie Tilia (krem do cer suchych i normalnych) oraz w eliksirach Aesculus (do cer naczynkowych) i Plantago (do cer mieszanych, tłustych i trądzikowych).

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów